Wszystko zaczyna się od pikselowego stworzenia, które trzeba nakarmić. Zapomnij o trudnych lekcjach życia, jakie wiążą się z wychowywaniem prawdziwego dziecka; tutaj było łatwiej. Łatwiejsze. Klikałeś, karmiłeś, powtarzałeś w kółko, aż cyfrowa bestia umarła. Ta prosta pętla pobudziła wyobraźnię całego pokolenia, gdy Internet porzucił swoją przeszłość związaną z modemami telefonicznymi.
Pierwsza fala nadeszła wraz z 19 Tamagotchi firmy Bandai w 1997 roku. Plastikowe jajka. Malutkie ekrany. Panika. Jednak do 1999 r. medium to przeniosło się z przenośnych urządzeń plastikowych na przeglądarkę. Dwóch brytyjskich studentów, Adam Powell i Donna Williams, dostrzegło szansę. Nie chcieli po prostu stworzyć symulatora zwierzaka. Stworzyli gospodarkę.
Nazwali to Neopetami.
Koncepcja była zwodniczo prosta. Założyłeś Neopet, nadałeś mu nazwę i opiekowałeś się nim. Ale magia nie tkwiła w opuszczeniu. Lubiła łamigłówki. Użytkownicy grali w klony typu „Dopasuj 3”, gry polegające na wyszukiwaniu słów i grach strategicznych, aby zdobyć „Neopoints” (NP). Punkty te umożliwiły im zakup żywności, odzieży i akcesoriów dla swoich cyfrowych zwierzaków. Była to gospodarka oparta na grywalizacji, zanim termin ten w ogóle wszedł do leksykonu korporacyjnego.
I zadziałało. Agresywnie.
Do 2001 roku witrynę odwiedzało ponad 5 milionów unikalnych użytkowników miesięcznie. W 2002 roku został przejęty przez The Learning Company za 100 milionów dolarów. Projekt studencki zakupiony za dziewięciocyfrową sumę. Ale pieniądze nie były jedyną rzeczą, która rosła na Neopets. Skandale też narosły.
Połączenie z Kościołem Scjentologicznym
W tym miejscu historia przestaje być urocza i staje się podejrzana.
Firma ucząca się nie była przypadkowym nabywcą technologii. Należał do Kościoła scjentologicznego. A dokładniej jej spółki zależne. Kiedy doszło do transakcji, Kościół nie ukrywał swoich zamiarów. Postrzegali Neopets nie jako grę, ale jako narzędzie rekrutacji młodych ludzi.
Krytycy zwrócili uwagę na oczywiste powiązanie. Ówczesny dyrektor generalny The Learning Company, Rick Hitt, był scjentologiem. Nagłe bogactwo zasobów witryny, struktura społeczności, sposób, w jaki angażowała dzieci na długie godziny – wszystko to przypominało lejek.
„Inni obawiają się, że scjentologiczna wiedza dyrektora generalnego firmy dowodzi, że witryna ta stanowi próbę zwabienia dzieci do Kościoła scjentologicznego”.
Czy to prawda? Kościół temu zaprzeczył. Nazwali oskarżenia „teorią spiskową”. Ale strona wizualna była okropna. Rodzice zalogowali się na tę witrynę, aby sprawdzić, co się dzieje ze swoimi dziećmi i cyfrowymi zwierzętami domowymi, i trafili na witrynę należącą do kontrowersyjnej organizacji religijnej. Zespoły marketingowe Neopets wyświetlały reklamy, które w mniejszym stopniu przypominały aktualizację gry, a bardziej presję ideologiczną.
Strach był prawdziwy. Dzieci są bezbronne. Ufają ekranowi. A jeśli ekran należy do kościoła, który postrzega niewierzących jako wrogów, rodzice mają prawo się martwić.
Marketing dla dzieci
Oprócz aspektu religijnego pojawił się problem samego marketingu. Neopets został zbudowany na zaangażowaniu. Zaangażowanie napędzane jest nagrodami.
Witryna stosowała standardowe praktyki reklamy internetowej, ale jej odbiorcy mieli mniej niż 18 lat. Krytycy argumentowali, że granica między treścią a reklamą zaciera się. Dzieci układały puzzle. Zdobyli Neopunkty.
Mechanika wirtualnego posiadania
Neopets jest dokładnie tym, co sugeruje nazwa. Strona internetowa. Tworzysz cyfrowego zwierzaka. Zaopiekuj się nim. Zacznij grać za darmo. Witryna istnieje dzięki partnerstwu reklamowemu i marketingowemu. Model ten omówimy później. Ale na razie skupimy się na samych zwierzakach.
Masz cztery sloty. To wszystko. Cztery stworzenia na konto. Dostępnych jest pięćdziesiąt trzy typy. To nie są prawdziwe zwierzęta. To fantastyczne hybrydy. Dziwne kombinacje. Ładny, ale niezwykły.
Karmienie bestii
Opiera się na prostym cyklu: karm swojego zwierzaka co kilka dni. Jeśli tego nie zrobisz, będzie mu smutno. Albo jest chory. Albo umrze. Stawka jest niska, ale uczucie jest prawdziwe.
Możesz także poprawić ich właściwości. Czytaj im książki. To brzmi nudno. Ale to nieprawda. To czyni ich mądrzejszymi. Potrzebujesz także materiałów eksploatacyjnych. Żywność. Zabawki. Różne śmieci.
Wszystko to kosztuje Neopoints (NP). Waluta Neopii.
Ceny są bardzo zróżnicowane. Burgery serowe? Może 200 NP. Rzadkie przedmioty? Dziesiątki tysięcy. Czasem setki tysięcy. Jest to gospodarka zbudowana na pikselowanych, ograniczonych zasobach. Gdzie mogę dostać te okulary?
Istnieją trzy główne sposoby na zdobycie Neopunktów bez wydawania prawdziwych pieniędzy:
-
Gry – Ponad 140 opcji. Od prostych gier pamięciowych po złożone scenariusze akcji 3D. Niektórzy sprawdzają twoją reakcję. Inne to umiejętności matematyczne. Niektóre wymagają obszernego słownictwa.
-
Ankiety marketingowe – Wypełnij je. Zapisz się do programów partnerskich. Nudne, ale skuteczne.
-
Dom aukcyjny – Sprzedaj przedmioty. Odsprzedawaj produkty. Użyj systemów sklepów, aby zamienić śmieci w skarb.
Twórcy Neopets nie tylko rzucają graczom losowe fragmenty wiedzy. Budują narracje, które naprawdę zmieniają mapę Neopii. Czasami polegają także na społeczności. Jest to najbardziej widoczne, gdy konkretna gra lub trudna łamigłówka zmusza Cię do wybrania strony. Wynik ma znaczenie. Mogą pojawić się nowe regiony. Powracający złoczyńca może w końcu spakować się i opuścić kontynent.
Weźmy Tyranny’ego. Nie zawsze tak wyglądała. Potwory zaatakowały, stawka była prawdziwa, a gracze musieli wejść do Tyrańskiego Domu Wojny, aby odeprzeć ich atak. Zwycięstwo (lub porażka) zmieniło krajobraz. To nie był tylko tekst dekoracyjny. To była gra, która miała konsekwencje.
Nauka kryjąca się za słodyczą Neopetów
Dlaczego więc wciąż przyciąga ludzi z powrotem? To nie tylko nostalgia. To jest projektowanie. Neopets to jedna z najpopularniejszych witryn w Internecie. To określenie marketingowe, ale tutaj ma zastosowanie. Oznacza to wysoką retencję użytkowników. Użytkownicy nie tylko się logują; są opóźnieni. Kontrolują swoje awatary, handlują przedmiotami i rozwiązują codzienne łamigłówki. Inwestycja emocjonalna jest wysoka. Troszczysz się o tego konkretnego Pete’a, ponieważ nakarmiłeś go, ubrałeś i obserwowałeś, jak na przestrzeni miesięcy zdobywał kolejne poziomy.
Aspekt społecznościowy to wzmacnia. Kiedy fabuła zagraża Neopii, cały serwer porusza się razem. Tworzy to wspólną historię. Nie można tego osiągnąć w grze dla jednego gracza. Umowa społeczna Neopets zamienia przypadkowe kliknięcia w codzienne nawyki.
Licencjonowanie i wychodzenie poza przeglądarkę
Ta lojalność jest przeliczana na dolary. Marka wykorzystała swoją ogromną bazę użytkowników dzięki umowom licencyjnym. Neopets nie pozostał tylko w przeglądarce. Rozszerzyli się.
Pomyśl o zabawkach. O pluszowych misiach. O kartach kolekcjonerskich. To nie tylko gadżety. Są to rozszerzenia tożsamości cyfrowej. Kupując pluszową zabawkę Neopets, kupujesz tę samą słodycz. Świadomość marki jest silna, ponieważ użytkownicy są aktywni.
„Zespół kreatywny Neopets tworzy fabułę, która pomoże ukształtować Neopię”.
Ten wpływ wykracza poza zwykłe granie. Zespół narracyjny słucha. Jeśli użytkownicy rozwiążą zagadkę w określony sposób, historia się zmieni. To jest pętla sprzężenia zwrotnego. Gra porusza fabułę. Historia napędza grę.
Gdzie jeszcze pojawił się Neopets? Licencja obejmuje różne linie produktów i ewentualnie cyfrowe spin-offy. Kluczem tutaj jest konsekwencja. Postacie i światy pozostają rozpoznawalne na wszystkich platformach. Ta obecność w różnych mediach zwiększa lepkość. To już nie jest tylko strona internetowa. To jest wszechświat.
Tyrański Dom Wojenny nie był jednorazowym wydarzeniem. To był przypadek testowy pokazujący, jak działania użytkownika wpływają na tworzenie świata. I zadziałało. Dlatego witryna pozostaje wzorem interaktywnego opowiadania historii. Potwory nie tylko zniknęły. Gracze zostali pokonani. A ten obszar zmienił się na zawsze.
Pytanie nie brzmi, czy Neopets tu zostanie. Pytanie brzmi, jak daleko ten wszechświat może się rozszerzyć. Obecny zespół zna przepis. Angażuj użytkowników. Niech mają wpływ na wynik. Nagradzaj ich nowymi treściami. To prosta mechanika, skomplikowane wykonanie. I to działa.
Neopets chce czegoś więcej niż tylko Twojej uwagi. On chce twojego życia.
Strona twierdzi, że użytkownicy spędzają na platformie średnio 6 godzin i 42 minut miesięcznie. To nie jest literówka. To oszałamiająca ilość czasu dla witryny dla zwierząt opartej na przeglądarce, która została uruchomiona pod koniec lat 90-tych.
Jak udaje mu się zatrzymać ludzi na dziesięciolecia? To nie jest wypadek. To mistrzowski kurs z zakresu cyfrowego zaangażowania.
Silnik treści, który nigdy nie śpi
Nigdy nie zabraknie Ci rzeczy do zrobienia. To jest pierwsza zasada zatrzymania użytkowników Neopets.
Istnieje ogromna, obszerna biblioteka minigier. Jest co zbierać. Są słodycze, które możesz zjeść. Sama ilość treści tworzy pętlę sprzężenia zwrotnego. Grasz w jedną grę. Otrzymujesz przedmiot. Użyj tego przedmiotu, aby zagrać w inną grę. Czujesz się produktywny, gdy w rzeczywistości naciskasz tylko przyciski.
A ekipa za kulisami nie pozwala się zrelaksować.
Wychodzą nowe gry. Rozpoczynają się konkursy. Stworzenia ewoluują. Fabuła się zmienia. Jeśli wyjedziesz na tydzień, wrócisz do zupełnie innego świata. Strach przed przegapieniem (FOMO) jest wbudowany w sam kod strony internetowej.
Budowa cyfrowego domu
Nie chodzi tylko o gry. Chodzi o to, z kim grasz.
Neomeil (Neomail). Neoprzyjaciele. Fora.
To nie tylko funkcje. To jest infrastruktura społeczna. Użytkownicy tworzą własne mikrospołeczności. Omawiacie dietę swoich zwierząt. Wymieniaj przedmioty. Reklamuj wahania na rynku.
„Ludzie spędzają więcej czasu w witrynie, rozmawiając ze znajomymi i nawiązując nowe znajomości”.
Ta warstwa społeczna tworzy poczucie przynależności. Opuszczenie strony jest jak opuszczenie grupy znajomych.
Niekończąca się rutyna
Na tym polega sztuczka. Nie ma tu żadnego „stanu zwycięstwa”.
W Neopets nie ma ostatecznego bossa do pokonania. Nie ma końcowego osiągnięcia, które mówiłoby: „Skończyłeś”.
Zamiast tego otrzymujesz nagrody za odwiedzenie witryny.
Wchodzisz? Otrzymujesz Neopunkty.
Czy marnujesz swój czas? Otrzymujesz przedmioty.
Gromadzisz punkty? Kup więcej przedmiotów.
To niekończąca się pętla akumulacji. Celem nie jest ukończenie. Celem jest zbieranie. Być optymistą. Zostań najbogatszym zwierzakiem w galerii.
Nagrody za polecenie
Istnieje jeszcze jedna warstwa machiny lojalnościowej.
Neopets nagradza Cię za rekrutację nowych graczy. Program polecający zachęca Cię do zamiany znajomych w graczy. Zostajesz rekruterem. Inwestujesz swój kapitał społeczny w rozwój platformy.
Poza przeglądarką: produkty licencjonowane
Kolekcyjna gra karciana Neopets to tylko jeden element układanki.
Wizards of the Coast, giganci stojący za grami Dungeons & Dragons i Magic: The Gathering, udzielili licencji na postacie. Wydali pełnoprawną grę CCG (kolekcjonerską grę karcianą).
To nie był tylko chwyt marketingowy. Gracze stworzyli własne talie. Każdy gracz miał unikalną strategię. Pokonałeś przeciwników w bitwach na arenie, używając przedmiotów i broni.
Ale tutaj jest most z powrotem do cyfrowego świata.
Każdy zestaw kart miał kod. Wpisz ten kod na stronie Neopets. Otrzymuj specjalne przedmioty w grze.
Karty fizyczne zostały zamienione na wartość cyfrową. To był genialny cykl cross-medialny.
Thinkway Toys poszło dalej.
Sześciocalowe figurki. Pluszowe wersje stworzeń. Możesz trzymać swojego cyfrowego zwierzaka w dłoniach.
Potem pojawiły się gry wideo.
W 2004 roku firma Sony Software Entertainment wydała *Neopets: The
Koło zamachowe szumu już się rozkręciło. W 2006 roku Warner Bros. miał wypuścić animowany komputerowo film oparty na Neopets. John A. Davis wyreżyserował Jimmy Neutron: Boy Genius, więc studio wiedziało, jak pracować z postaciami CGI. Studio miało podpisaną umowę na wiele projektów. To nie był jednorazowy incydent. Filmów było jeszcze więcej.
Zanim jednak magia mogła trafić na duży ekran, strona sama w sobie musiała przetrwać. Kto był jego właścicielem? W jaki sposób generował dochód? I jak prosty projekt internetowy stał się fenomenem na skalę światową?
Wersja premium
Bezpłatny dostęp nigdy nie zniknął. I nie w najbliższej przyszłości. Podstawowe doświadczenie pozostało otwarte dla wszystkich. Firma wiedziała jednak, że potrzebuje źródła przychodów, które nie zależy wyłącznie od kliknięć reklam.
Na scenę wkracza Neopets Premium.
Cena wynosiła 7,99 dolarów miesięcznie. Wydawało się to kosztowne jak na witrynę dla dzieci, ale korzyści były wymierne. Użytkownicy otrzymali interfejs wolny od reklam. Już sam ten fakt wystarczył, aby zwrócić na siebie uwagę. Reklamodawcy nie lubią tarć.
Oprócz czystej przeglądarki uczestnicy otrzymali dostęp do specjalnych forów. Społeczność stała się bardziej zjednoczona. Otrzymali także portal Neopets. Wyobraź sobie My Yahoo, konfigurowalną stronę główną zawierającą Twoje zwierzęta i aktualności.
Podano także adres e-mail w witrynie Neopets. Proste narzędzie, ale utrzymujące użytkowników w ekosystemie. Wyszukiwarka sklepów w Marketplace również otrzymała aktualizację. Znalezienie rzadkich przedmiotów stało się łatwiejsze. Gromadzenie Neopunktów stało się bardziej opłacalne.
To była subtelna zmiana. Bezpłatni użytkownicy grali w tę grę. Użytkownicy premium zoptymalizowali to.
Za kulisami
Infrastruktura ukryta przed wzrokiem była nie mniej ważna niż wystrój zewnętrzny. Zespół Neopets nie tylko zamieścił zdjęcia. Prowadzili złożoną gospodarkę.
Każda transakcja, każda transakcja, każda interakcja ze zwierzęciem była rejestrowana. Witryna musiała obsłużyć tysiące jednoczesnych użytkowników bez zakłóceń. Serwery buczały. Kod został ulepszony.
Właściciel był pływającym celem. Pierwsi inwestorzy ustąpili miejsca partnerom strategicznym. Cel zawsze był jeden – rozwój. Ale rozwój wymagał stabilności.
Umowa z Warner Bros. nie dotyczyła wyłącznie budowania marki. To był problem z walidacją. Hollywood nie zarejestrowało się w grze Flash. Zapisywali się na chwilę kulturalną.
Neopets stał się tym.
Usługa premium sfinansowała tę ekspansję. Dzięki temu zwykli odwiedzający stali się lojalnymi użytkownikami. Ci użytkownicy zostali dłużej. Spędzili więcej czasu. A w epoce cyfrowej czas jest walutą.
Strona ewoluowała. Musiał. Darmowy model przyciągnął miliony. Model premium ich powstrzymał.
To była delikatna równowaga. Zbyt wiele barier opłat i stracisz tłum. Za mało i zagłodzisz projekt zasobów. Neopets szli po cienkiej linii.
Film jest obecnie wstrzymany. Ale silnik nadal pracuje. Zwierzęta czekają. Gospodarka jest stabilna.
Co dalej? Nikt nie wie tego na pewno.
Od projektu w akademiku do zakupu Viacom
Wszystko zaczęło się w 1999 roku. Dwóch brytyjskich studentów, Adam Powell i Donna Williams, stworzyło Neopets jako mały projekt poboczny. Powell był odpowiedzialny za kod, a Williams rysował zwierzaki. Nie postanowili podbić Internetu. Chcieli po prostu stworzyć zabawną stronę internetową dla swoich kolegów i koleżanek. Wynik? Nadmiar dowcipów i brytyjskiego slangu. To dziedzictwo trwa do dziś. Słowa takie jak „szary” zachowują oryginalny smak.
Potem popularność wzrosła. Ostry.
Szybko zostali przytłoczeni. Sprzedali więc witrynę Dougowi Doringowi, ekspertowi ds. Badań rynku. Doring nie wyrzucił twórców. Zatrzymał ich w drużynie. Przeniósł siedzibę do południowej Kalifornii. Jego cel? Zbuduj „imperium medialne” wokół zwierząt domowych.
Strategia działała, dopóki pieniądze nie stały się zbyt duże, aby je zignorować.
W czerwcu 2005 r. liczby te stały się zbyt wysokie. Dohring sprzedał Neopets firmie MTV, oddziałowi Viacom. Cena transakcji wyniosła 160 milionów dolarów. Doring pozostał w firmie po zawarciu umowy. Ale prawdziwą historią była baza użytkowników.
Jak duży był Neopets w szczytowym okresie?
Do czasu sprzedaży Neopets zgłosił 92 miliony kont. Liczba ta wydaje się ogromna. Jednak wielu użytkowników miało wiele kont. Po wyeliminowaniu duplikatów liczba ta spadła do około 30 milionów unikalnych użytkowników.
Kim byli ci ludzie?
Dane demograficzne opowiadają zaskakującą historię. Nie chodziło tylko o dzieci. Dzieci do 13 roku życia stanowiły 39% użytkowników. Młodzież w wieku 13–17 lat – 40%. Pozostałą część, bo 21%, stanowili dorośli powyżej 18 roku życia.
A rozkład płci był bardzo nierówny. 57% użytkowników stanowiły kobiety. Jest to wysoka liczba jak na rynek gier online, szczególnie w tamtym czasie. Branża tradycyjnie była zdominowana przez męską publiczność. Neopets przełamali ten stereotyp.
Viacom kupił społeczność, a nie tylko grę. Demografia pokazała lojalną i zróżnicowaną publiczność. Dla medialnego giganta był to logiczny krok. Ale przejście od dziwacznego projektu studenckiego do aktywa korporacyjnego zmieniło wszystko. Zwierzęta pozostają. Kultura się zmieniła.
Możesz pomyśleć, że zarabianie pieniędzy na darmowej grze jest niemożliwe. Ale Neopets udowodnił coś przeciwnego. Strategia nie polegała tylko na kliknięciach. Była zanurzona. Dyrektor generalny Peter Doering nazywa to reklamą immersyjną. Mniej przypominało to baner reklamowy, a bardziej scenę z filmu.
Pomyśl o integracji produktów. Grasz w grę. Nagle musisz odpowiadać na quizy w programie, aby zdobywać punkty. A może karmisz swojego zwierzaka jedzeniem McDonald’s. Być może grasz w minigrę z Farmy Pepperidge. Marketing jest obecny. Jest to zamaskowane jako rozrywka. Gra taksówkowa może wykorzystywać konkretny model telefonu komórkowego przeznaczony dla dzieci. Sponsor płaci za to ubezpieczenie.
Pomogła także sprzedaż detaliczna. Były karty kolekcjonerskie. Figurki. Pluszowe zabawki. Nawet gra na PlayStation. Ale prawdziwą kopalnią złota były dane.
Przewaga danych
Neopets znał swoich użytkowników lepiej niż większość firm znała swoich klientów. Mieli ogromną bazę badawczą dotyczącą dzieci poniżej 12 roku życia. Jest to grupa demograficzna, do której trudno dotrzeć legalnie. Ustawa o ochronie prywatności dzieci w Internecie (COPPA) stwarza poważne przeszkody. Potrzebujesz zgody rodziców. Musisz przestrzegać prawa.
Do 2006 roku firma Neopets miała w swojej marketingowej bazie danych ponad 50 000 dzieci. Sprzedawali badania rynku. Nie dane osobowe. Nigdy tego nie robiłem. Polegali na „niezrównanym dostępie do młodych ludzi”. Inne firmy płaciły za analizy. Chcieli wiedzieć, co lubią dzieci. Neopetowie wiedzieli.
Infrastruktura była ogromna. Serwery oparte na systemie Linux poradziłyby sobie z obciążeniem. 300 serwerów. 1,7 gigabita przepustowości dziennie. To ogromna ilość danych przesyłanych z dużą prędkością. Zapewniło to funkcjonowanie witryny. Dzięki temu reklama była widoczna. Zapewniło to napływ zysków.
Problemy w Neopii
W społecznościach internetowych nieuchronnie pojawiają się prześladowcy. Neopets nie jest wyjątkiem. Firma walczy z tym dwutorową strategią: edukacja i zamrożenie kont. Prowadzą Ścianę Wstydu, aby zwrócić uwagę na typowe oszustwa. Istnieją również samozwańczy Nowicjusze Strażnicy, którzy pomagają nowicjuszom unikać pułapek.
Zamrożenie konta w Neopii jest równoznaczne z wyrokiem śmierci. Neopets reaguje na podejrzane zachowanie, trwale blokując konta. Użytkownicy mogą zacząć od nowa, ale stracą wszystkie NeoPoints, przedmioty i historię. Długoterminowi gracze boją się tego. Czasami wydaje się to arbitralną decyzją. Kiedyś błąd pozwalał graczom otrzymywać rzadkie przedmioty kilka razy dziennie. Czy wiedziałeś o tym? Zapomniałeś? W każdym razie Twoje konto zostało zamrożone.
Oszustwa przypominają phishing internetowy. Oszuści chcą Twoich haseł lub adresów e-mail. Unikaj ich, nigdy nie udostępniając swojego hasła.
Rodzice martwią się marketingiem. Neopets jest skierowany do dzieci, które nie potrafią odróżnić gier od reklam. Reklama immersyjna umieszcza gry korporacyjne obok zwykłych gier. Prawie na każdej stronie pojawia się ostrzeżenie o płatnych reklamach. Ale to niewiele pomaga. Dzieci nadal nie potrafią rozróżnić treści.
Hazard na pieniądze wywołał skandal. Rodzicom nie podobał się kasynowy styl gry. Konta użytkowników poniżej 13 roku życia mają zablokowany dostęp do tych gier. Nie ma jednak procesu weryfikacji. Dziecko może z łatwością twierdzić, że ma 18 lat.
Neopets twierdzi, że bezpieczeństwo dzieci jest priorytetem. Moderatorzy monitorują czaty przez całą dobę. Usuwają obraźliwy język. Sprawdzają dane osobowe. Witryna jest zgodna z wytycznymi Jednostki ds. przeglądu reklam dziecięcych (CARU).
Następnie przyjrzymy się powiązaniom Neopets ze scjentologią.
Świat Neopii
Neopia to świat fantasy. Jest zamieszkana przez Neopitów i inne postacie. Niektórzy z nich są mili. Niektórzy są źli. Na świecie jest kilka obszarów. Każdy ma unikalne cechy. Dostęp do nich można uzyskać poprzez Neopijską Mapę Świata. Kliknij, aby się zalogować. Linki wewnątrz prowadzą do gier lub sklepów.
Neopety i scjentologia
Związek scjentologii z Neopetami
Historia Neopets to nie tylko opowieść o wirtualnych zwierzakach i ekonomii pikseli. Jest to ściśle powiązane z praktykami biznesowymi dyrektora generalnego Douga Doringa. Jego powiązania z Kościołem Scjentologicznym to coś więcej niż tylko hałas w tle. Jest to cecha strukturalna.
Doring jest wymieniony na stronie internetowej Hubbard College of Administration jako specjalista w dziedzinie technologii administracyjnych. Termin ten odnosi się do systemów kontroli stworzonych przez L. Rona Hubbarda, twórcę scjentologii. Dohring przekazał ponad 250 000 dolarów na cele związane ze scjentologią. Za swoją hojność otrzymał nagrody.
„Wykorzystuję swoją technologię [Hubbarda] w każdej działalności biznesowej od prawie dwudziestu lat… praktycznie każdy aspekt prowadzenia moich firm wiąże się z wykorzystaniem jego technologii administracyjnej”
Cytat ten nie pochodzi z tajnego manifestu. To jest publiczne. Doring potwierdził stosowanie tych zasad w wywiadzie dla magazynu Wired. Techniki zarządzania Hubbarda nazwał „bardzo potężnymi”.
Jak Orgboard działa w biznesie
Co to za technologia? W centrum systemu znajduje się Zarząd organizacji. Skrót od „rada organizacyjna”. System ten dzieli firmę na siedem różnych działów.
- Wykonawczy
- Personel
- Sprzedaż
- Finanse
- Szkolenie
- Marketing
- Kwalifikacje
Każdy dział ma trzy podsekcje. Kościół scjentologiczny twierdzi, że Hubbard opracował to w 1965 r. Sam Hubbard podszedł do problemu z innego punktu widzenia. Twierdził, że Orgboard był używany przez cywilizację galaktyczną przez 80 bilionów lat. His version is simply an improvement on this ancient system.
Did Neopets use this technology to structure its virtual economy? To pozostaje przedmiotem spekulacji. There are no claims that Scientology symbols appear on the Neopets website. Ale pogłoski nie ustają. Według doniesień pracownicy są zachęcani do przejścia na scjentologię. Pogłoski te nie mają potwierdzenia w faktach. They persist because the connection between Doring’s personal faith and corporate strategy is so clear.
Biznes ze zwierzętami
Mimo kontrowersji liczby nie kłamią. Neopets był gigantem. By February 2006, the site reported more than 100 million users. To jest ogromna publiczność. Witryna śledziła także ponad 150 milionów pojedynczych zwierząt.
Rozszerzono model biznesowy. Neopets was preparing to enter the mobile market. Ringtones and wallpapers for cell phones were the next big source of income. The move signaled the brand’s confidence in its reach beyond the browser.
Imperium nie wykazywało żadnych oznak spowolnienia. Controversy over management style hasn’t brought down the user base. On the contrary, it added a layer of intrigue to the user experience. Użytkownicy logowali się, aby karmić swoje zwierzęta, nie wiedząc ani nie zwracając uwagi na technologie zarządzania kontrolujące proces.
The site’s growth was fueled by a mixture of addiction and innovation. From trading cards to Hollywood deals, Neopets has been everywhere. Liczba użytkowników nadal rosła. Źródła dochodów uległy dywersyfikacji. The Scientology connection remained a side note to many, but a core principle for the CEO.
Czy to ma znaczenie? W przypadku dzieci karmiących swoje wirtualne Corbaty prawdopodobnie nie. Dla inwestorów i krytyków obserwujących skrzyżowanie wiary i technologii był to przykład tego, jak systemy osobistych przekonań mogą kształtować strukturę korporacji. Imperium Neopetów nadal rosło. Pytania dotyczące jego powstania pozostały otwarte.