Internet jest pełen sztucznej inteligencji generującej obrazy. To jest wszędzie. Trudno jest wiedzieć, co jest prawdziwe, a jeszcze trudniej zaufać temu, co widzisz.
Oldschoolowa sztuka cyfrowa? Powolna praca. Pracowity. Pędzel cyfrowego artysty nadal wymaga ludzkich rąk, wciąż wymaga godzin żmudnego ustawiania do filmów, gier, telewizji. Ale to się zmieniło. Przybyła sztuczna inteligencja. Nie zapukał. Kopnął drzwi.
Teraz? Wpisz „tygrys w trawie” w polu. Kliknij „Utwórz”. Muzyka pop. Pojawia się obraz. Fotorealistyczny. Zwodniczo doskonały. Albo blisko tego. Tak naprawdę problemem nie jest technologia. To jest zaufanie. Deepfakes są tutaj cieniem. Kłamstwo widoczne natychmiast i łatwo. Fałszywe wiadomości wymagały stosowania stosów warstw w Photoshopie. Teraz potrzebują podpowiedzi.
Zatem pytanie jest trudne i niewygodne: czy możemy rozróżniać?
Przygotowanie
Nie jest wymagany fartuch laboratoryjny. Wystarczy telefon i trochę wolnego czasu. Cel jest prosty. Sprawdź, czy ludzie potrafią rozpoznać podróbkę.
Zrób dziesięć prawdziwych zdjęć. Dowolny temat. Psy. Chmury. Samochody. Podpisz je. Zorganizować. Jeśli znajdziesz je w Internecie, upewnij się, że są prawdziwe. Nikt nie potrzebuje zmiennych losowych.
Następnie utwórz dziesięć obrazów AI. Te same tematy. Wyszukaj „generator obrazów AI” – są ich dziesiątki. Niektóre są bezpłatne, inne drogie. Nie ma znaczenia, które, po prostu spraw, aby wyglądały prawdziwie. Żadnych obrazów, żadnych karykatur. Testujemy fotorealizm, a nie transfer stylu. Zapisz je. Śledź. To jest klucz. Musisz wiedzieć, który jest który. Wolontariusze na pewno tego nie zrobią.
Eksperyment
Wymieszaj je. W sumie jest dwadzieścia obrazów. Prawdziwy. Podróbki. Zmieszane razem jak brudne pranie. Ponumeruj je od 1 do 20.
Pokaż je jednej osobie na raz. Zadaje pytanie:
Prawdziwy czy sztuczna inteligencja?
Zapisz to. Tak. Nie. Przejdź do następnej osoby. Powtarzaj tę czynność, aż uzyskasz zbiór danych przypominający prawdziwą naukę, a nie tylko domysły.
Zrób stół. Czy dobrze zgadli? Oblicz procent dla każdego obrazu. Spójrz, gdzie zawodzą twoje oczy. Zobacz, gdzie im się to udaje.
„Jeśli nie możesz tego stwierdzić, czy jest to kłamstwo, czy po prostu sztuka?”
Może. Ale gdy nie można ufać źródłu, wydaje się to kłamstwem. Liczby powiedzą ci coś o ludzkiej percepcji, o uprzedzeniach i o tym, jak nasze mózgi porównują wzorce z rzeczywistością. Albo mogą po prostu pokazać nam, że jesteśmy w tym okropni.
Dlaczego to jest ważne?
To nie tylko akademicka ciekawość. To jest test praktyczny. Wkraczamy w świat, w którym wideo to tekst, a zdjęcia to prognozy. Jeśli dzisiaj nie potrafisz wykryć podróbki, na pewno nie zauważysz tego jutro, gdy narzędzia staną się ostrzejsze, szybsze i tańsze.
Zrób eksperyment. Jeśli chcesz, wydrukuj wyniki. Zostaw to na ekranie. Nie ma znaczenia, jak to widzisz. Ważne, że spojrzałeś.
Co mówią o nas procenty? Prawdopodobnie niewiele. Tyle, że czekamy, aż nas oszukają.
