Jay Lichter wydał nową książkę – Sekretne życie grzybów. To przewodnik po mikroskopijnych cudach Nowej Zelandii, wypełniony zdjęciami grzybów i śluzów, które wyglądają, jakby pochodziły z innej planety. Albo po prostu bardzo, bardzo dziwne.

Weźmy na przykład grzyba rubinowego. Jego nazwa naukowa to Cruentomycena vishidocruenta. Z łaciny tłumaczy się jako „krwawy” i „oślizgły”. Niezbyt romantyczne, prawda? Łodyga grzyba pokryta jest lepką substancją, która tworzy duże krople. Lighter to uwielbia. Robi zdjęcia z rozproszoną lampą błyskową, wyłapując odbicia w mazi. „Nigdy nie mam dość fotografowania ich”. Kto może go winić? Daje to niesamowite ujęcia.

Nie wszystkie grzyby to grzyby. Spójrz na Cribrarię poniżej. To śluz. Protisty, jak ameby lub niektóre rodzaje glonów. Biologia może być myląca.

Oto kolejne ciekawe znalezisko – karnawałowy śluz cukierkowy. Arcyria denudata. Nazwana ze względu na różowe kępki pojawiające się podczas owocowania. Malutki. Wysokość wynosi tylko 4–6 milimetrów. Nie zauważysz tego, jeśli nie przyjrzysz się uważnie.

Pod pniem znaleziono zapalniczkę Mycena lividorubra. Schowany w pasmach Waitakere w Nowej Zelandii. Rzadki okaz.

Teraz zwróć uwagę na ten. Oczywiście także Mycena. Ale jest pokryty pleśnią. Lichter nazywa to „welonem ślubnym”. Miękki. Może etyczne? Ale potem zaczyna się coś dziwnego. Sama pleśń dosłownie „poci się”. Krople gutacji – nadmiaru wilgoci – układają się rzędami na jej nitkach. Dziki. Absolutny chaos.

Czy naprawdę wiemy, co kryje się pod naszymi butami? Według Lichtera poszukaj mchu. Szukaj gnijącego drewna. Albo po prostu zatrzymaj się na parkingu. Odpowiednie są również opuszczone obszary.

„Nawet najbardziej niepozorne miejsca mogą być pełne grzybów.”

Allen & Unwin opublikowało tę książkę dla czytelników z Nowej Zelandii. Następnym razem, gdy wyjdziesz na zewnątrz, przyjrzyj się bliżej. Być może przejdziesz przez las tajemnic.

Jaya Lichtera 🍄

попередня статтяZagrożenie hantawirusem ustąpiło
наступна статтяКвантовые обещания: ноль отдачи