Fundusze na naukę amerykańską gwałtownie spadają. Dlatego zespół UCLA zrobił to, co każdy racjonalny naukowiec powinien zrobić w obliczu kryzysu budżetowego: zwrócił się do OnlyFans.
Ale nie oczekuj niczego wyraźnego.
Konto o nazwie OnlyMarms zawiera wyłącznie treści związane ze świstakami żółtobrzuchymi. To desperacka i twórcza próba ocalenia lat badań nad środowiskiem w erze federalnych oszczędności.
Dlaczego długoterminowe dane dotyczące świstaków są ważne
Daniel Blumstein, profesor ekologii i biologii ewolucyjnej na Uniwersytecie Kalifornijskim w Los Angeles, który kieruje tym niezwykłym projektem, nie wpadł na ten pomysł w zarządzie. Natknął się na to po prostu patrząc na ekran.
„Spędzam dużo czasu, czekając, aż moje świstaki coś zrobią” – powiedział Live Science. „Pomysł przyszedł mi do głowy pewnego powolnego poranka”.
Reakcja jego absolwenta była natychmiastowa: „Musimy to zrobić! ”
Dlaczego świstaki? Dlaczego teraz?
Laboratorium Biologiczne Rock Mountain (RMBL), zlokalizowane w pobliżu Crested Butte w Kolorado, monitoruje świstaki żółtobłe (Marmota flaviventer ) od 1962 roku. Nie jest to nowy trend. Jest to drugie najdłuższe, ciągłe badanie tego typu na świecie. Naukowcy dysponują aż 65 latami szczegółowych danych na temat demografii, struktury społecznej i zachowań związanych z unikaniem drapieżników.
Odpowiadają na ważne pytania: Jak zwierzęta reagują na szybko zmieniające się środowisko?
Gatunek dzwonka jest szeroko rozpowszechniony w Górach Skalistych i częściach Kalifornii. Są to ryjówki wielkości kotów. Prowadzą dzień i żyją w grupach społecznych. Te cechy czynią je idealnymi obiektami do obserwacji behawioralnych obejmujących wiele pokoleń.
Finansowa otchłań
Studia długoterminowe są drogie.
Gromadzenie danych przez ponad 60 lat wymaga sprzętu, podróży, konserwacji i wynagrodzeń. To nie jest tanie.
W obliczu kurczenia się budżetów federalnych i wyczerpywania się grantów badawczych „trudna sytuacja finansowa” zmusiła Blumsteina do działania. Potrzebował pieniędzy na zaopatrzenie i wydatki operacyjne. Tradycyjne cykle dotacji są zbyt wolne w obliczu obecnego kryzysu.
Dlatego 17 czerwca projekt ogłosił na Instagramie:
„Sytuacja finansowa jest tak zła, że zwracam się do OnlyFans… „OnlyMarms”.”
Co jest dostępne w OnlyMarms?
Jeśli masz nadzieję zobaczyć wulgarne treści przedstawiające kopiące gryzonie, przestań już teraz.
Blumstein otwarcie mówił o oczekiwaniach.
„Prawie cała treść ma ocenę G (dla wszystkich grup wiekowych)” – powiedział. – Świstaki grają. Wyglądają uroczo. Kopają dziury. Przynoszą rośliny do swoich schronień.
To jest ich zwykła rutyna. Czasami mała bójka może podnieść ocenę do PG (w przypadku dzieci zalecana jest obecność rodziców). Ale to wszystko.
Emily Renkey, kolejna badaczka biorąca udział w projekcie, zauważyła, że mają nadzieję wkrótce dodać filmy przedstawiające świstaki. Celem nie jest zaostrzenie apetytu. Celem jest zaangażowanie publiczności.
„Zapewniamy bezpłatne subskrypcje i prosimy o wskazówki” – wyjaśnił Blumstein. Gospodarka tutaj jest surowa: OnlyFans bierze 20%. Podatki pochłaniają kolejną część.
Dochód jest minimalny. „Trochę” – przyznał Blumstein. Pieniądze te z pewnością nie zastąpią funduszy federalnych, które od lat pięćdziesiątych XX wieku napędzają odkrycia naukowe w Stanach Zjednoczonych.
Czy to działa?
Finansowo? Prawie żaden.
Według poziomu zaangażowania? Może.
Od chwili uruchomienia ponad miesiąc temu strona OnlyMarms uzyskała 735 odsłon i zgromadziła 44 płatnych subskrybentów. To nie jest sukces wirusowy. To jest początek.
Istnieje jednak drugorzędna korzyść, której pieniądze nie odzwierciedlają bezpośrednio: świadomość społeczna.
Renkey wierzy, że platforma służy jako narzędzie edukacyjne.
„Ogólnie rzecz biorąc, myślę, że mógłby to być świetny sposób, aby dowiedzieć się więcej o zachowaniach społecznych zwierząt” – stwierdziła. „Co czasami może być trudne do oglądania.”
Dzięki kamerom wideo, które napędzają subskrypcję, nawet sami badacze dowiadują się więcej. Wykonują zdjęcia z bliska, które w innym przypadku zostałyby przeoczone podczas zwykłych obserwacji w terenie.
Pragmatyczny kompromis
Bądźmy szczerzy: żaden ssak nie podpisał kontraktu.
Blumstein przyznał, że uzyskiwanie zgody od świstaków jest absurdalne. Ale alternatywą jest cisza. Brak danych. Brak odkryć.
Zebrane fundusze, choćby skromne, wracają na badania. Pomagają chronić te stworzenia w świecie, który się ociepla, zmienia i jest mniej odpowiedni dla dzikiej przyrody.
„Wykorzystujemy te fundusze, aby kontynuować badania” – powiedział Blumstein. „Co dostarcza cennych informacji na ich temat.”
Federalny model finansowania zawodzi. Naukowcy improwizują. Publikują urocze filmy ze zwierzętami, żeby nie zgasić światła. To jest zabawne. To denerwujące. W tej chwili jest to jedyny sposób na kontynuację najdłużej prowadzonego na świecie badania nad świstakami.
Słońce zachodzi za stacją polową w Górach Skalistych. Kamera kontynuuje filmowanie. Świstak kopie.

























