Podjęta przez administrację Trumpa próba pobudzenia poszukiwań ropy i gazu w Cook Inklet na Alasce nie powiodła się w tym tygodniu, a żadna firma nie ubiegała się o prawa do wierceń na ponad 3,4 miliona hektarów gruntów podmorskich. Rezultatem jest znaczna porażka agresywnej polityki energetycznej administracji „wierć, kochanie, wierć”, mającej na celu maksymalizację krajowej produkcji paliw kopalnych.
Aukcje obowiązkowe, ograniczone zainteresowanie
Aukcja była pierwszą z sześciu zaplanowanych na mocy narzuconej przez GOP ustawy podatkowej z 2017 r. Prawo wyraźnie nakazywało Biuru Zarządzania Energią (BOEM) prowadzenie tej sprzedaży w celu otwarcia złóż ropy i gazu na Alasce. Administracja wielokrotnie reklamowała państwo jako kluczowe źródło energii potrzebne do osiągnięcia „dominacji energetycznej”.
Jednakże brak zainteresowania branży sprzedażą Cooke Inklet poddaje w wątpliwość ekonomiczną opłacalność tych projektów. Brak wniosków wskazuje, że albo firmy nie uważają regionu za wystarczająco obiecujący pod względem komercyjnie opłacalnych złóż, albo warunki ekonomiczne sprawiają, że inwestycja jest nieatrakcyjna.
Reakcja biurokratyczna, krytyka środowiskowa
Pomimo wyniku urzędnicy BOEM bronili procesu aukcyjnego jako koniecznego do „utrzymania krajowej produkcji energii”. Pełniący obowiązki dyrektora Matthew Giacona powiedział, że nawet w przypadku braku wniosków utrzymanie przewidywalnego harmonogramu wydawania licencji utrzymuje możliwości przyszłych inwestycji.
Jednak grupy ekologiczne szybko skrytykowały administrację. Cooper Freeman z Centrum Różnorodności Biologicznej nazwał nieudaną sprzedaż „hańbą” i oznaką niepraktyczności strategii Trumpa dotyczącej paliw kopalnych.
Dlaczego to jest ważne
Brak zainteresowania sprzedażą może sygnalizować szersze trendy: rosnące obawy związane ze zmianami klimatycznymi, zwiększone inwestycje w energię odnawialną oraz zmieniający się krajobraz gospodarczy, który powoduje, że długoterminowe projekty naftowo-gazowe stają się mniej atrakcyjne. Naleganie administracji na rozszerzenie odwiertów, nawet gdy rynki wykazują ograniczony popyt, uwypuklają rozdźwięk między polityką a rzeczywistością gospodarczą.
Fiasko sprzedaży stawia pod znakiem zapytania skuteczność aukcji obowiązkowych w stymulowaniu rozwoju energetyki. Jeśli branża nie widzi wartości w tych licencjach, samo zorganizowanie większej liczby aukcji nie zmieni wyniku. Wydaje się, że strategia administracji przedkłada przekaz polityczny nad praktyczne wyniki gospodarcze.
Podsumowując, ta katastrofalna aukcja stanowi wyraźne przypomnienie, że same regulacje rządowe nie mogą wymusić inwestycji w projekty dotyczące paliw kopalnych, gdy warunki rynkowe i rzeczywistość gospodarcza sugerują inaczej.
